piątek, 28 grudnia 2012

OGRODZENIE KREDKOWE



Nasze tymczasowe ogrodzenie domu, mąż wykonał z siatki leśnej i drewnianych palików.
Furtka powstała oczywiście z pobudowlanych desek.
Oglądając w internecie ogrodzenia, bardzo spodobały nam się furtki i płoty naśladujące kredki.
Mąż zaostrzył nasze drewniane paliki przytrzymujące siatkę a ja je pomalowałam, naśladując kredki.
Nasze kredkowe ogrodzenie podoba się nam bardzo :)




piątek, 14 grudnia 2012

LAMPIONY ŚNIEŻYNKOWE

Więcej światła w zimowym nastroju, zaprosiłam do domu za pomocą lampionów.
Wykonuje się je łatwo .


Mat:słoiki,papierowe śnieżynki lub wycinanki [lub szydełkowe serwetki], sprej biały, taśma lub lep do podklejenia śnieżynek,sznurek,podgrzewacze.
Słoiki obklejamy śnieżynkami, używając "podklejaczy".

Malujemy farbą słoik z dwóch stron.
Zamiast farby w spreju, możemy użyć farby akrylowej, nakładanej gąbką. W ten sposób, dzieci też mogą go malować.


Po wyschnięciu brzeg owijamy sznurkiem naturalnym.


Wkładamy podgrzewacze.
Moje lampiony ustawiłam na stole w ogrodzie.





sobota, 8 grudnia 2012

WIESZAK GAŁĘZIOWY


Z wielkiej potrzeby powstał w naturalny sposób, wieszak na ubrania.
Służy bardzo.



Suche gałęzie brzozy pozostały po ogrodzeniu działki.

czwartek, 6 grudnia 2012

TABLICZKA ADRESOWA



Z wielkiej, nie cierpiącej zwłoki potrzeby, powstała dzisiaj tabliczka z adresem domu.
"Wyprodukowałam" ją z deski pobudowlanej, ochlapanej cementem, nabitej mnóstwem zardzewiałych gwoździ, wyciętej "na kolanie". Taka była idealna :)
Wykonałam na niej napis za pomocą szablonów. Przykręciłam śrubami ozdobne "domki".
Przykręciłam daszek z desek.
Mąż pomógł mi ją zawiesić na belce domu.
Mam nadzieję, że nikt już u nas nie zbłądzi ;)

DRZEWKO ŚNIEŻYNKOWE

Obok naszej kanapy pojawiło się drzewko.
Wyschnięte leżało niedaleko domu. Przygarnęłam je i ozdobiłam papierowymi śnieżynkami.
Drzewko wstawiłam do metalowego wiadra [pamiątka po budowie] i przysypałam piaskiem i szyszkami.


Gdy wieszałam wycinanki na drzewku w kolorach zachodzącego słońca, wyglądały jak kwiaty.




W nocy, oświetlone lampkami wyglądały jak duże płatki śniegu, który właśnie zaczął znowu padać.


To nasza pierwsza dekoracja świąteczna.


środa, 5 grudnia 2012

SKRZYNIA NA DREWNO OPAŁOWE

Kolejnym potrzebnym "Przerobem" z naszych pobudowlanych desek stała się skrzynia na drewno opałowe do piecyka.
Mąż zbił ją z desek i wypełnił pociętym drewnem.


Ja ozdobiłam pasem dekorów, namalowanych starym wałkiem gumowym do malowania ścian.
Ciężka skrzynia została ubrana w koronkowy "szalik" i  myślę, że dobrze jej to zrobiło :)

poniedziałek, 3 grudnia 2012

ULICA DREWNIANA



Z masy drewnianych desek pobudowlanych, wyciągnęłam ostatnie małe, drewniane elementy; pieńki i kawałki desek.

Żal mi było je palić. Na murku ogrodzenia ułożyłam z nich długą ulicę drewnianego miasteczka.
Dzisiaj spadł śnieg na nasz dom i na drewnianą uliczkę...



BAR PTASI-KARMNIK


Codziennie, pod naszym domem odwiedza nas "banda" sikorek i sójek oraz pojedyncze inne ptaki.Odwiedzają nas w poszukiwaniu pożywienia oczywiście . Na gałęziach porozwieszane są nasze lampiony ze słoików, z których ptaki piją wodę.



Zaczęłam sypać im ziarno na desce. Odwiedziny stały się częstsze.
Powiesiłam słoninę dla sikorek. Z kilku pustaków "porotermu" [pozostałego po budowie] i większego pustaka ułożyliśmy karmnik z trzema przegrodami.
Karmnik wpisał się w nasze jeszcze lekko budowlane otoczenie ;) 

W każdym "pomieszczeniu" znajduję się inna karma, ptaki wlatują i wybierają według upodobań.


Teraz to już trwają zaciekłe bójki o pierwszeństwo przy barze, ale każdy się najada.
Nawet pies sąsiada, który preferuje suchy chleb :)

środa, 14 listopada 2012

KLOCKI-DOMKI

W naszej stercie desek pobudowlanych, co jakiś czas znajduję interesujące okazy desek, kawałków drewna, klocków.
Kilka z nich już odłożyłam i zamieniłam w klocki dekoracyjne.
Niektóre z nich pomalowałam pigmentami [szafirowym,seledynowym].


Wszystkie przeszlifowałam papierem ściernym, aby zlikwidować drzazgi.
Są ozdobą stołu lub podręcznymi podpórkami obok kanapy.
Emil [ synek] może z nich budować miasta.



KANAPA I STÓŁ Z PALET+DEKORACJE Z DRZEW I GAŁĘZI

Po wprowadzeniu się z mężem, do nowo wybudowanego domu zaczęliśmy meblarską improwizację.
Sterta desek za oknem i "walające" się wokół domu palety zainspirowały nas do stworzenia tanich i bardzo przydatnych mebli.
Gdy dom jeszcze jest w trakcie wykańczania, takie meble są wręcz idealne.
Z dużych palet i mniejszych europalet mąż skręcił dużą kanapę.


Długość kanapy została dopasowana do długości materacy, które już posiadaliśmy. Po skróceniu i docięciu siedziska, mąż przytwierdził śrubami oparcie z kilku europalet. Szorstkie deski wyszlifowałam papierem ściernym. Zastanawiałam się, czy aby nie pomalować desek na biało, jednak po wyszlifowaniu desek, struktura drewna okazała się interesująca.Pozostawiłam więc surowy kolor drewna.
Stare materace owinęłam nowymi prześcieradłami na gumkę z flaneli.
Na oparcia rzuciłam duże pufy ze starej kanapy oraz małe "jaśki". Całość w stonowanej, naturalnej kolorystyce.


Stół powstał z trzech europalet ustawionych jedna na drugiej. W środku powstały praktyczne przestrzenie służące jako schowki.



Obok kanapy ustawiliśmy brzozę, znalezioną w lesie [ złamaną]. Oplotłam ją oświetleniem choinkowym.Obok postawiłam pieniek brzozy.


 Pod oknem ustawiłam długą skrzynię, opakowanie po pompie wodnej.Wydało mi się interesujące ze względu na okucia i sklejkę, z której jest zrobione. Do środka powkładałam styropian [ z budowy] i powbijałam krótkie gałęzie, patyki znalezione w lesie.Dół wyłożyłam  liśćmi i mchem.


Za oknem mamy jeszcze górkę desek pobudowlanych. Czekają na kolejne nasze pomysły ;)



poniedziałek, 27 sierpnia 2012

KRZESŁO DZIADKA TADZIKA



Krzesło pochodzi z lat 50-tych. Należało do moich dziadków.Wyczyściłam drewno papierem ściernym, pozostawiłam ślady używania i czasu. Siedzenie było pierwotnie z aksamitu, dziadek kilkadziesiąt lat temu,wymienił je na skórę naturalną [był szewcem].
Wyczyściłam skórę.



czwartek, 23 sierpnia 2012

KRZESŁA EMILOWE



 Dwa krzesła z odzysku pomalowałam na oparciach szablonowo [szablon kupiony w Empiku] [akrylem]. Polakierowałam [lakier w spreju]. Przed pomalowaniem, zmatowiłam drewno papierem ściernym.
Jedno-imienne, drugie do nauki liter dla Emila.




piątek, 10 sierpnia 2012

KRAJOBRAZ Z WIATRAKIEM

Zestaw dziewięciu obrazów, w stylu holenderskiego retro. Ludowe,retro,ręcznie haftowane [jedna drukowana] serwetki-holenderskie lub niemieckie, naciągnięte na profesjonalne krosna malarskie [ z płótnem]. Grafika na trzech obrazach [wiatrak,krowy]. Przyczepione z tyły zszywkami. Można wieszać pojedynczo lub jako całość [ w formacie kwadratu], pionowo lub poziomo. Idealne jako ozdoba kuchni lub pokoju.Po bokach obite tkaniną, nie wymagają oprawy. W tonacji haftu niebieskiego. Mat:bawełniane płótno, len -posiadają znaki czasu [małe plamki lub inne-dodające uroku]. Wym.jednego:40x40cm. Kolory na fotografii mogą się różnić od rzeczywistych [biel bardziej jasna].

DO KUPIENIA u mnie lub na Decobazaar