czwartek, 19 grudnia 2013

SZAFKA Z SZAROŚCIĄ



Szafkę z litego drewna pomalowałam szarą farbą, pozostawiając oryginalny kolor na drzwiczkach, froncie szuflady, nóżkach i frezach.


Drewno wyczyściłam olejkiem.
Trzymam w niej miski, patery, tace a duża, pojemna szuflada idealnie pomieściła lekarstwa.




Góra jest używana w celach dekoracyjnych i służy do ustawiania okazyjnych kompozycji lub praktycznych talerzy z orzechami, owocami.
Nad szafką zawiesiłam obraz olejny - pejzaż zimowy [ Autor:mąż ].
Szafka kosztowała: 150zł., farba: 20zł.


Uwielbiam ją ;)


piątek, 15 listopada 2013

TOREBKI LIŚCIASTE
































Torebki vintage ozdobione grafiką z szablonów [ liście ], podmalowane i celowo przetarte - polakierowane.
Do kupienia na Decobazaar.com .
Link galerii.  
Proszę szukać w dziale "Torebki".
ZAPRASZAM :)

czwartek, 8 sierpnia 2013

STÓŁ PRZYNIESIONY

Niedawno stwierdziłam, że potrzebuję stołu do pracowni.
Za chwilę dostałam telefon od mamy że tata nabył stół :)
Został przyniesiony przez dwóch panów "mocno zmęczonych życiem", którzy chcieli ten stół spalić, przypomnieli sobie o tacie-fascynacie gratów no i za symboliczną kwotę, stół pojawił się u nas.
Stół bardzo po przejściach, niezbyt ładny, ale nadający się na eksperymenty recyclingowe.
Blat tata wyrzucił [nie nadawał się już do niczego], nogi z grubsza oczyścił z lakieru. Szufladę pozostawił oryginalną. Na moją prośbę zrobił nowy blat z drewna.
Wzięłam stół do domu.


Mąż oczyścił i zmatowił nogi a później pomalował białą farbą.
Po wyschnięciu przetarliśmy go papierem ściernym .Dwa razy polakierowaliśmy.
Mąż przykręcił wkrętami blat. Wsunął starą szufladę.
Stół gotowy.  





Zadomowił się w pracowni razem z krzesłem w stylu Shabby chic .


środa, 26 czerwca 2013

KUCHNIA LETNIA RECYCLINGOWA DLA DZIECKA


Gdy pogoda dopisuje Emil godzinami przebywa na podwórku.
W terenie znajduje dużo interesujących materii do zabawy na przykład "W gotowanie".
Postanowiłam ułatwić Emilowi zabawę i przygotowałam dla Niego  letnią, zewnętrzną kuchenkę do zabawy.


Kuchenka składa się z kilku elementów:


Dwie szafki: wykonane z pozostałych po budowie szalunków, pomalowanych w kilku miejscach [wystające deski] białą farbą.
Pozostała po budowie domu drewniana deska, także pomalowana z haczykami [gwoździe] do wieszania naczyń.
Szafka [ z drewnianej skrzynki na owoce] umocowana do deski, wsuniętej za szafki.
Blaty robocze z desek, palniki z pomalowanych drewnianych klocków.
Podest z Euro palety i płyty OSB oraz cegieł.
Oczywiście ważnym elementem stało się wyposażenie kuchni w sprzęt i naczynia.
Te też, pochodzą z odzysku.





Czajniczki, garnuszki, sitka, foremki i inne naczynia oraz "prawdziwa" [nie działająca] mikrofala .


Emil szybko musiał sprawdzić co kryje się w środku mikrofali więc pozostała już tylko obudowa.
Przygotowałam też narzędzia, które mogą pomóc w zabawie:
nożyczki do ścinania roślin na zupę, koszyk do przenoszenia "artykułów spożywczych", łyżki, widelce i pałeczki do jedzenia, deseczkę do krojenia, zestaw do podawania herbaty, duży czajnik z zapasem wody.
Kuchenkę przygotowałam podczas nieobecności Emila w domu więc sprawiłam Mu tym wielką niespodziankę.
Radość była ogromna a reakcja natychmiastowa ;)






Po chwili już bulgotała zupa z kwiatków i parzyła się herbata z rumianków i dziurawca.


Teraz jesteśmy [ z mężem] wielokrotnie zapraszani na poczęstunek :)
Ostatnio Emil przerabiał w swojej kuchni truskawki!


wtorek, 12 marca 2013

ABAŻUR DRUCIANKOWY



Podobają mi się abażury wykonane ze starych stelaży od lamp.
Nabyłam też taki, bardzo niemodny i nieładny, przygotowałam pudełko z różnokolorowymi włóczkami z zamiarem przerobu lampy.
Nie zdążyłam bo ubiegł mnie synek. Błyskawicznie i bardzo dokładnie wyciął stare pokrycie z tkaniny.


Następnie zaczął plątać kolorowe włóczki pomiędzy drucikami.


Przez parę dni dzielnie tkał nowe pokrycie abażuru. Później ja już je dokończyłam.
Dokładnie owinęliśmy każdą metalową część a na brzegu przykleiłam kolorowe pomponiki.
Mąż założył nową, białą oprawkę.
Abażur wygląda bardzo radośnie w pokoju synka a my jesteśmy dumni ze wspólnego dzieła ;)