piątek, 27 czerwca 2014

MINI OGRÓDEK Z GRILA



Stary gril już się witał ze śmieciarą...
Teraz jest Mini Ogródkiem [ z roślinami pochodzącymi z pobliskiej łąki ] z poidełkiem dla ptaków.



 


czwartek, 26 czerwca 2014

LABORATORIUM MAŁEGO PRZYRODNIKA



Przyroda otacza nas z każdej strony domu, w którym żyjemy. Jesteśmy zdani na jej żywioły, potęgę, ale i na relaksujący wpływ na nasze organizmy :)
Zewsząd odwiedzają nas wszelkiego rodzaju owady, ptaki, zwierzęta, ekspansywna roślinność zawłaszcza co się da.
Ale i my możemy z niej korzystać, gdy dojrzewają poziomki, rosną grzyby. Śpiew ptaków od trzeciej rano też jest miłą dla ucha muzyką.
Chcąc, nie chcąc, jesteśmy częścią natury.
Nie chcemy przechodzić obok niej obojętnie. Chcemy ją poznawać i lubić.
Aby zaszczepić Emilowi twórczą postawę poszukującego naukowca, postanowiłam przygotować małą pomoc naukową a właściwie zaplecze do nieograniczonego i wygodnego odkrywania świata przyrody.
Przedmiot, który zachęci małe dziecko do samodzielnych eksperymentów z przyrodą w roli głównej.
Ten przedmiot, w postaci niespodzianki, przygotowywałam Emilowi przez kilka dni, montując poszczególne elementy.
Laboratorium powstało w moim ulubionym - recyclingowym stylu.
Na początek przygotowałam bezużyteczne, "walające się" po kątach drewniane przedmioty: starą szufladę, półkę, drewnianą walizkę, kawałek blatu, drewniane deski itp.


Zaprojektowałam konstrukcję mebla i poprosiłam męża o pomoc przy montażu jego elementów.


Stara półka została przycięta i wmontowana w szufladę. Do blatu zostały przykręcone nóżki z desek. Walizka została rozmontowana na dwie części.
Wszystkie elementy pomalowałam  wewnątrz białą farbą akrylową, boki pozostawiłam niezamalowane.


Do głównego stolika przymocowałam linkę z zawieszoną na niej ceratową zasłonką, przykrywającą mniej potrzebne akcesoria, ułożone na podłodze.
Gdy konstrukcja była gotowa, przystąpiłam do jej urządzania.


W jednej ze skrzynek po walizce urządziłam gablotkę.
Poprosiłam Emila, aby napisał nazwy ziół, które zna, na papierowej taśmie.


Za pomocą tych taśm, przyczepiłam rośliny do ścianki. Wnętrze gablotki zabezpieczyłam przed deszczem celuloidem, przyczepionym takerem u góry.
Tym sposobem powstała nasza plenerowa gablotka informacyjna.




Do drugiej części pomalowanej gablotki doczepiłam drewniane "pomocniki", eksponujące okazy lub organizujące pracę:
Mały domek na kolekcję muszelek.


Segregownik na liście.


Stojak na probówki i inne akcesoria.


W gablotce znalazły się też buteleczki, stojaki, termometr, pęsety, lejki.



W byłej szufladzie, która stała się pojemnymi półkami zajęły miejsce:
szklane naczynia labolatoryjne, buteleczki, pojemniki, lupa, okazy z zasuszonymi owadami, pipetki, probówki, patyczki, miarki oraz mały mikroskop.





Na stole ułożyłam tacki, na półce ceramiczne miseczki do ucierania.


Jako eksponat ustawiłam efekt naszym zabaw w farbowanie białych kwiatów z zakresu kapilarności roślin.


Obok ustawiłam jeszcze mały pomocnik do segregacji roślin, kamieni lub innego zastosowania, wykonany ze stojaka na butelki i segregownika na jajka.


Laboratorium łączy się bezpośrednio z plenerową kuchnią Emila, więc dużo elementów jest wspólnych.


Jak Emil bawił się w laboratorium możecie przeczytać tutaj.